Dnia 25.07.2008 Libero <libero1...@wp.pl> napisał/a:
> MM poleca opanowanie niektorych waznych ideogramow np: oznaczenia
toalety.
> Na serio moze byc az tak zle z porozumieniem sie w English?
W HK podobno ciężko porozumieć się po mandaryńsku, tylko angielski. W
Pekinie nie ma dużych problemów z porozumiewaniem się po angielsku w
typowo turystycznych sytuacjach, ale jak chcesz kupić coś na bazarze,
w małym sklepie, to potrzebne będą ci ręce.
> W ogole poradzcie co zobaczyc w HK, Kantonie i Pekinie.
>|Chociaz w Pekinie mam mojego wspolpracownika Chinczyka- mowil, ze sie mna
> zaopiekuje.
> Mam nadzieje zobaczyc Beijing od podszewki, choc z drugiej strony sadze,
ze
> opcja "standard" bedzie i tak dosc egzotyczna.
Jeśli nigdy nie byłeś w Chinach, to radziłabym ci przede wszystkim
patrzeć na ludzi. Przejść się po parkach, gdzie Chińczycy wyprowadzają
ptaszki na spacer, gdzie grają w szachy, karty lub domino, na bazar,
do lokalnej knajpy bez menu po angielsku, choć akurat żarcie w Pekinie
średnio mi smakowało, przynajmniej po tym, co jadłam w Yunnanie i
Guizhou. Poza tym Pekin robi wrażenie swoim rozmachem i ogromem, co
może być męczące. Jak wrócisz, to napisz, czy widziałeś ten słynny i
strasznypekiński smog, bo mi się za Chiny nie udało go zobaczyć.
Zdjęcia z gazet pokazują albo Pekin w deszczu, albo zamglony.
Pod adresem z sygnaturki są m.in. zdjęcia z Pekinu i okolic.
Acha, koniecznie(!) idź na Wielki Mur, widok jest niesamowity, choć
trudno trafić na dobrą widoczność i to nie z powodu smogu, a mgły,
w którą b. często spowite są góry wokół Pekinu.
Renata
--
Cztery kontynenty - nasze wyprawy rowerowe
http://acn.waw.pl/pawelp
Najnowsza wyprawa -
http://wyprawa.vox.com