Czesc
Na wstepnie disclaimer - nie mam zamiaru trollowac. Mysle ze to co tu napisze
jest w miare rozsadne i chcialbym zeby dyskusja tez byla rozsadna i rzeczowa.
Do napisania tego postu zainspirowal mnie post "Powrot do
przeszlosci", w ktorym
to autor jako powod przejscia na fotografie analogowa podal ekonomicznosc
takiego rozwiazania. I bycmoze w przypadku autora istotnie ekonomiczniej jest
robic zdjecia analogiem. Ale nie zawsze tak jest...
Kiedy mysle o "ekonomicznosci", jako student uczelni ekonomicznej,
to mam na
mysli calkowite koszty posiadania sprzetu [TCO - total cost of ownership]. I
gdy
wezmiemy kartke i olowek to zaczynaja sie dziac jaja ;]
Przykladowo - taki ja - zajmuje sie fotografia ludzi. Gdybym sie wzial
konkretniej za moje hobby [a chcialbym] to mysle ze zdjecia robilbym raz na 6
tygodni, czyli 8 razy do roku. Poniewaz jestem biednym studentem (tm) to bede
robic jeden lub dwa filmy. Ale raczej dwa... Jako czytelnik pl.rec.foto beda
to
oczywiscie slajdy, no ewentualnie srebrowe b&w ;-). No i oczywiscie
stalki, ale
to nieistotne w przykladzie. W afv.pl sensia 100 jest do kupienia za 14pln, w
zwyklych sklepach spodziewalbym sie bardziej po 18-20, no ale zostanmy przy
14.
Jasne ze wolalbym Provie albo 100gx, ale jestem biednym studentem (tm) wiec te
zaloze od swieta a sensia nie jest najgorsza. Za wolanie na Karmelickiej w
Krakowie, nomen omen, wolaja od 12 [fotooleksy*] do 14 [fotoexpert] wiec
srednia
13. (Nie?)stety korzytsam z tzw. digital workflow, wiec musze moje slajdy
zeskanowac. Skanujac na przecznicy przecznicy Karmelickiej [bez reklamy ;]
place
1.20 pln za 2000dpi, czyli 6Mpix, wystarczy zeby zrobic 20x30. Ile ich
skanuje?
Jakies 18 z filmu, nie za duzo i nie za malo, zeby z jednej strony nie wydawac
niepotrzebnie kasy na nieudane klatki a z drugiej zeby moc sie przyjrzec
kazdej
minimalnie interesujacej focie.
Zaczynamy to liczyc...
Jedna sesja koszuje mnie:
filmy 2 x 14 = 28
wolanie 2 x 13 = 26
skan 2 x 18 x 1,2 = 43,2
-------------------
suma 97 pln
Czyli rocznie jest to 8 x 97 = 779 pln. Po trzech latach jest to 2328 pln a po
czterech 3107, wiec jest to przedzial cenowy, w ktorym mozna kupic cyfrowe
body.
A mysle ze 3-4 lata to spokojnie mozna takiego korpusu uzywac. Oczywiscie zeby
moc robic zdjecia analogiem to tez oczywiscie trzeba go kupic, choc faktycznie
ostatnio chodza po dobrych [dla kupujacych] cenach.
Oczywiscie zakup cyfrowego body wiaze sie z przeskoczeniem bardzo bolesnej
[przynajmniej dla mnie] "bariery wejscia". No i taki zakup oznacza
tez swego
rodzaju zamrozenie kapitalu. Przeciwnicy cyfry moga pisac, ze mozna w tym
czasie
tym kapitalem obracac i go pomnazac ale ja sobie odpuszcze ;-)
Jest jeszcze kilka rzeczy, o ktorych koniecznie nalezy pamietac:
1. Celowo pominalem tutaj kwestie jakosci. Nie chce wywolywac wojen. Dla
niektorych jakosc cyfry bedzie gorsza od analoga, dla innych lepsza, dla
innych
taka sama.
2. Kazda opcja ma swoje wady i zalety. W szczegolnosci slajdy mozna rzucac na
sciane/ekran, mozna je sobie zmieniac zaleznie od upodobania, z drugiej strony
cyfra ma zerowy [pomijajac amortyzacje] koszt krancowy nastepnego zdjecia wiec
mozna ich zrobic po prostu wiecej. Szczescie to czasem wazny czynnik jakosci
zdjecia ;-) No i automatem mamy tez polaroida na sesje, co *bardzo* pomaga
przy
ocenie czy dany pomysl jest dobry czy nie. Sam ostatnio uzywam do tego celu
mojego cyfrowego kompaktu.
3. Im wiecej/czesciej zdjecia robimy tym lepiej dla cyfry
4. Uzywam analoga, wiec ciezko mi zarzucic stronniczosc
5. No i oczywiscie - YMMV
* - fotooleksy.... to w ogole osobna historia. Na moich oczach pewien jegomosc
zwijal moje slajdy golymi rekami. Gdy zwrocilem na to uwage pani za lada, ta
na
mnie naskoczyla, ze on to robi od 20 lat i ze sie zna i w ogole... no comment.
Ha, no i skany z maszyny to juz w ogole jakas paranoja. Przy 100% wygladaja
jak
przepuszczone przez ostre usuwanie szumu czy jakis filtr w PS, o brazowym
zafarbie nie wspomne. *Zdecydowanie odradzam!* Wybrane poszly wiec do poprawki
w
sprawdzone miejsce.
--
Bartek Balazinski
http://www.dexone.org
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy:
http://niusy.onet.pl